» Wizyty u dentysty :(

Fryteczki :)Witam Was ponownie po dłuższej przerwie, chciałem Wam opowiedzieć co u mnie nowego się wydarzyło. Od dłuższego czasu mama mnie męczyła żebym mył ząbki, a że mi się tak do końca  to  nie podoba, bo ta szczoteczka choć niby jest mała to jednak czasem mnie na wymioty ciągnie. W związku z tym to tak się do tego zabierałem z średnim zaangażowaniem.  No i stało się… a mamusia mówiła że będę jeździł do Pani dentystki i mi będzie ząbki leczyć ale ja tak do końca nie wierzyłam mamie, bo byłem u dwóch Pań dentystek wcześniej i nie leczyły mi ząbków tylko patrzyły mi do buzi i nic po za tym się nie działo. Przyznam szczerze ze to trochę moja wina bo na więcej tym Paniom nigdy nie pozwoliłem.

Wiecie moja mama nigdy nie odpuszcza tak łatwo, mówiła mi że mam zepsute ząbki  i że trzeba je wyleczyć, poruszyła kontakty z innymi mamami serduszkowych dzieci i znalazła klinikę stomatologiczną, gdzie jak się już jedzie to nie tylko otwiera się buzię, żeby Pani sobie popatrzyłaL ale już się leczy ząbki L.  Na pierwszej wizycie okazało się ze mam 10 ubytków. A wyglądało to tak: pojechaliśmy z samego rana do Pani dentystki, gdy  byliśmy już na miejscu, to bardzo mi się spodobało, na poczekalni jest zjeżdżalnia, zabawki, i nawet Pani z recepcji włączyła mi bajkę a po za tym  jest akwarium z rybkami. Niestety po bardzo miłym wstępie okazało się ze wyszła do mnie Pani doktor przywitała się i zaprosiła mnie do swojego gabinetu. Ja nieświadom tego co się będzie działo za chwilkę, poszedłem rozradowany. A w środku  też na początku było super Pani Doktor poprosiła żebym wybrał sobie bajeczkę do oglądania no to super, wybrałem Zygzaka. Mama usiadła na fotelu ja u niej na kolanach i zabrałem się za oglądanie, a tu Pani mi mówi żebym otwarł buzie to otworzyłem i oglądam dalej ale druga Pani asystentka zaczęła mi trzymać głowę, P. doktor włożyła mi blokadę do buzi i nie mogłem jej jednak zamknąć wtedy kiedy chciałem, posmarowała mi dziąsło żelem żeby znieczulić miejsce do ukucia znieczuleniem komputerowym a potem się zaczęło dwa ząbki na raz borowanie i czyszczenie lekarstwo i suszenie laserem. Wszystko trwało jakieś 15 min a ja ze względu iż nie wiedziałem co się dzieje i czemu wbrew mojej woli, to krzyczałem jak oszalały nawet wtedy jak już ząbek był suszony wcale nie  interesowała mnie bajka. Na końcu był najlepszy moment w całej tej wizycie, dostałem nagrody za to ze byłem dzielny tak twierdzili wszyscy ale ja wiedziałem ze wcale nie za to ze byłem dzielny tylko za to, że wytrzymałem. Pani doktor otworzyła szufladę z nagrodami i mogłem sam wybierać mama pozwoliła wziąć dwie nagrody za dwa ząbki ale ja się uparłem ze wezmę jeszcze jedna mama protestowała ale jak włączyłem syrenę to Pani doktor od razu powiedziała ze mogę wziąć trzecią. Po tej wizycie były jeszcze kolejne 3 tylko że ja już z mniejszą ochotą wchodziłem do gabinetu, a jak usiadłem na fotelu to od razu z tekstem „… mamusiu mogę już zejść, mamusiu mogę już zejść…’’  i tak do momentu włożenia blokady do ust, a potem był już tylko płacz. Z gabinetu wychodziłem cały mokry od krzyku. Tak po krótce wyglądało leczenie moich mleczaków hehehe teraz się śmieje ale wcale nie było mi do śmiechu możecie mi wierzyć. Kontrola kolejna w maju, oby się tylko na kontroli skończyło a nie na leczeniu bo źle to wszystko widzę.

CategoryAktualności

2018 © SERCE KAROLKA

KONTAKT       gosiakania@interia.eu